Zaklinacz Byków, w swoim najnowszym filmie przyznaje, że czas jego byka Alego dobiega końca. Po sześciu latach wspólnej pracy i wielu przygodach Romek z ciężkim sercem podjął decyzję o sprzedaży swojego podopiecznego. Co jest powodem tak nieoczekiwanej decyzji?
„Strasznie uparty się zrobił”: codzienne wyzwania z bykiem
Romek przyznaje, że praca z Alim staje się coraz trudniejsza. Gospodarz musi dwa razy dziennie musi wyciągać byka na siłę z obory. Ali stał się niezwykle uparty… i leniwy, o czym świadczą sceny, w których niechętnie rusza się z miejsca.
Romek przypomina, że kupił Alego w maju 2019 roku, gdy ten miał około dwóch lat. To oznacza, że byk jest u niego już prawie sześć lat. Jak sam mówi, w normalnej hodowli byka zmienia się maksymalnie co trzy lata, a on ma Alego już dwukrotnie dłużej. Przyznaje, że mocno się do niego przywiązał, wspomina wspólne wypady do lasu. Jednak z biegiem lat Ali stał się coraz bardziej uparty i praca z nim jest coraz cięższa.
Hodowlane aspekty decyzji
Decyzja o sprzedaży Alego podyktowana jest również względami hodowlanymi. Romek tłumaczy, że gdyby od Alego została jałówka, absolutnie nie może on jej pokryć, bo doprowadziłoby to do kazirodztwa, co jest niekorzystne dla rozwoju zwierzęcia. W hodowli byki wymienia się co dwa, trzy lata, a nawet co sezon krycia.
Poszukiwania nowego następcy
Przed Romkiem stoi teraz wyzwanie znalezienia i obuczenia nowego byka. Zaklinacz przyznaje, że będzie musiał go nauczyć chodzenia i spróbuje go ujeździć. Zaznacza, że będzie szukał byka w kilku miejscach, aż znajdzie tego odpowiedniego.
Pomimo trudności we współpracy z Alim, Romkowi będzie smutno i być może zakręci mu się łza w oku, gdy będzie go ładował na samochód. Pan Romuald ma nadzieję, że Ali trafi do dobrego hodowcy, który będzie o niego dbał i gdzie będzie mógł jeszcze kryć krowy.